Zimowa wyprzedaż! z kodem "WNTRSALE", dodatkowe -5% rabatu do produktów objętych promocją! Aktywuj kod!
Sprawdź produkty objęte promocją!
Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Gdzie pojechać na weekend w góry?

2023-08-08
Gdzie pojechać na weekend w góry?

Wybór jest ogromny. Karkonosze, Beskid Niski, Beskid Śląski, Beskid Żywiecki, Tatry, Pieniny, Gorce, Karkonosze, Bieszczady ... Wszędzie jest pięknie i każde pasmo górskie ma swój niepowtarzalny urok. Polskie góry pozwalają poznać całe bogactwo widoków, ale czy da się mając do dyspozycji tylko dwa dni poczuć się jak prawdziwy turysta? Gdzie się wybrać na weekendowy wypad i jak zaplanować taki krótki wyjazd w góry, żeby wrócić z poczuciem dobrze wykorzystanego czasu i "naładowanymi akumulatorami". Przedstawiamy wam nasze ulubione miejsca w polskich górach, które nadają się na krótką, dwudniową wędrówkę. Wszystkie zaplanowaliśmy zakładając, że mamy do dyspozycji niemal całą sobotę i pół niedzieli. Ci z was mieszkający na południu, będą mogli wyruszyć z domu w sobotę o świcie, inni muszą zaplanować wyjazd w piątkowe popołudnie lub poświęcić na to całą noc, ale zapewniamy, że ze wszech miar warto. Miejsca, które warto zobaczyć w polskich górach to niezwykle długa lista. Oprócz najwyższych szczytów, które z pewnością macie ochotę zdobywać, górskie kurorty jak Zakopane, Wisła czy Karpacz, oferują całą masę dodatkowych atrakcji. Możecie potraktować je jako bazę wypadową do jednodniowych wędrówek, a wówczas nocne życie w każdym z tych miejsc zapewni wam masę dodatkowych wrażeń. Jadąc w góry na weekend można też jeden dzień spędzić na wędrówce a drugi na przykład odwiedzając lokalne muzea czy skanseny, przemierzając szlaki rowerowe, których jest coraz więcej czy korzystając z innych aktywności jak choćby spływ Dunajcem. 

Tatry

Dla wielu z nas to synonim gór. Jedyne w Polsce góry typu alpejskiego są najbliższe temu co widzimy na zdjęciach z Himalajów czy Alp. Siłą rzeczy w szczycie sezonu wakacyjnego bywają zatłoczone, ale wcale nie jest trudno znaleźć w Tatrach miejsca, gdzie turystów jest niewielu, a widoki nadal zapierają dech w piersiach. Zamiast iść do Morskiego Oka (choć jeśli ktoś tam nigdy nie był to na pewno warto je odwiedzić), proponujemy wycieczkę w ten sam rejon, ale mniej uczęszczanym szlakiem. Wystartujcie z parkingu na Palenicy Białczańskiej, ale zamiast iść drogą Oswalda Balzera, udajcie się niebieskim szlakiem na Rusinową Polanę. Stamtąd przez Gęsią Szyję, zielonym szlakiem na zachód, niemal jak na dłoni widząc po lewej całą potężną grań Tatr odbijającą na wschód od Kasprowego Wierchu (w tym słynną Orlą Perć) aż do słynnego "Murowańca", czyli schroniska PTTK w Dolinie Gąsienicowej. Wystarczy spędzić w schronisku albo pod namiotem jedną noc, żeby poczuć się jak na prawdziwej górskiej eskapadzie. Na niedzielę proponujemy dwie wersje. Pierwsza to wycieczka na Czerwone Wierchy - żółtym szlakiem na Kasprowy, a potem czerwonym na Kopę Kondracką, skąd zejdziecie do schroniska na Hali Kondratowej, a później w dół, do cywilizacji. Druga, nieco ambitniejsza, to pójście ze schroniska niebieskim szlakiem na Zawrat, pokonanie fragmentu Orlej Perci i zejście z Koziej Przełęczy na zasłużony obiad do najwyżej położonego (na wysokości 1672 m n.p.m.) w Polskich Tatrach schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Dotarcie ze schroniska do parkingu, z którego wystartowaliście zajmie wam około 3 godzin. Przy dobrej pogodzie, weekend wystarczy, żeby wybrać się na najwyższy szczyt w Polsce - Rysy. Najlepiej przenocować w schronisku nad Morskim Okiem (albo w bajkowo uroczym schronisku w Dolinie Roztoki, choć to dodatkowa co najmniej godzina marszu) i wyruszyć stamtąd wcześnie rano, żeby nie tracić czasu.

Beskidy

Jeśli macie do dyspozycji tylko dwa dni, to proponujemy wycieczkę na Królową Beskidów - Babią Górę. Ponieważ mamy do zagospodarowania dwa dni, proponujemy zaplanowanie noclegu w schronisku na Hali Krupowej gdzie możecie dotrzeć różnymi trasami, choćby ze Skawicy albo z Zawoi. Warto zerwać się przed wschodem słońca i z położonego nieopodal schroniska punktu widokowego podziwiać malowniczy krajobraz. Po śniadaniu trzeba się żwawo spakować, bo przed wami długa droga. Nie zgubicie się, bo cały czas będziecie podążać za czerwonymi znakami (to fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego) przez Policę, Przełęcz Krowiarki, Sokolicę, aż na szczyt Diablaka, czyli Babiej Góry. Kiedy nasycicie się już oszałamiającym widokiem - na szczycie czeka was pełna panorama - nie schodząc z czerwonego szlaku dotrzecie do schroniska na Markowych Szczawinach, a stamtąd, po koniecznym posiłku, łagodnie opadającym Górnym Płajem (szlak niebieski) na Przełęcz Krowiarki. Piękne widoki z pewnością wynagrodzą wam trudy ponad dwudziestokilometrowej wycieczki. 

Bieszczady

Nadal najdziksze i najmniej zadeptane z polskich gór kojarzą się nierozłącznie z połoninami. Warto odwiedzić chociaż jedną z dwóch najsłynniejszych więc proponujemy start z Bereżek i przejście części Połoniny Caryńskiej. Najpierw żółtym, potem zielonym a następnie z połoniny czerwonym szlakiem, który zaprowadzi was do Ustrzyk Górnych. Nazajutrz, podążając dalej czerwonym szlakiem pójdziecie na Przełęcz pod Tarnicą, skąd obowiązkowo trzeba wejść na najwyższy w Bieszczadach szczyt - Tarnicę, skąd przy dobrej pogodzie można dostrzec najwyższy szczyt całego pasma - Pikuj. Zamiast wracać tą samą drogą, warto zrobić pętlę i zejść do Bereżek za niebieskimi znakami.

Karkonosze

W czasie dwóch dni można pokonać całą niemal główną grań Karkonoszy. Będziecie szli ze Szklarskiej Poręby do Karpacza (lub w drugą stronę). Nocleg możecie zaplanować w niemal dowolnym momencie, bo na czerwonym szlaku i w jego pobliżu jest sporo schronisk, zwłaszcza po jego południowej, czeskiej stronie. Cała trasa ma ok. 27 km i łatwo podzielicie ją na dwa dni w zależności od tego o której godzinie możecie ruszyć na szlak, albo o której musicie wyjechać.

Góry Stołowe

To propozycja nieco inna niż poprzednie. Nie czeka was wielogodzinna wędrówka, a na pewno będzie mniej wymagająca niż wycieczka w Tatry czy Bieszczady. Góry Stołowe to miejsce absolutnie magiczne. Labirynt skalnych formacji wyglądających jak sceneria fantastycznej baśni to miejsce, które warto odwiedzić. Wyjście na Szczeliniec Wielki czy wizyta w labiryncie Błędnych Skał to dobry pomysł na wyjazd na weekend w góry z dziećmi. 

Co zabrać ze sobą na weekend w góry?

Listę tego co trzeba spakować na krótki wypad w góry na pewno musicie uzależnić od szczegółowych planów. Niezależnie od tego jednak czy spędzicie cały czas na szlaku, czy podzielicie go pomiędzy wędrówki a lokalne atrakcje, pewne pozycje są niezmienne. Na pewno konieczne jest zabranie ze sobą ubrań pozwalających na stawienie czoła zmiennym warunkom pogodowym. Nawet przy korzystnych prognozach trzeba mieć ze sobą co najmniej kurtkę przeciwdeszczową i jakąś warstwę izolacyjną. Cienka puchówka nawet w środku lata powinna się więc w plecaku znaleźć. Potrzebne są też dobre buty trekkingowe. Jeśli takich nie macie, to ważne, żeby nie kupować ich dzień przed wyjazdem. Muszą być rozchodzone, dopasowane do stopy - inaczej macie niemal gwarancję odcisków i otarć, które skutecznie zepsują przyjemność. Nie musicie w nich pokonać dziesiątek kilometrów. wystarczy, że wyjdziecie w takich nowych butach kilka razy na spacer do parku. Latem chcemy, żeby odzież w góry była lekka, ale nie można zapominać o tym, że przede wszystkim powinna spełniać swoją rolę. Spodnie górskie na lato mogą być szortami (choć długie lepiej chronią przed promieniami UV, a także komarami czy kleszczami), podkoszulek nie powinien być bawełniany i konieczne jest jakieś nakrycie głowy. Plecak w góry nie zawsze musi być wielki. Powszechnie znana prawidłowość jest bowiem następująca - zawsze weźmiecie ze sobą tyle rzeczy ile zmieści się do plecaka. Jeśli zabierzecie duży - będziecie dźwigać więcej kilogramów. Nawet planując noc w schronisku i biorąc ze sobą śpiwór, powinniście z powodzeniem zmieścić się w 30-litrowym plecaku. Jeśli macie większy, starajcie się nie wypełniać go po brzegi. Warto też pamiętać o tym, że nawet niewielki i lekki plecak, jeśli jest źle dopasowany, potrafi zepsuć całą przyjemność. Poświęćcie więc kilka minut, żeby właściwie dopasować system nośny. Panie powinny wybrać model dopasowany do damskiej sylwetki - będzie o wiele wygodniejszy niż uniwersalny.
Nawet jednodniowa wycieczka wymaga zachowania kilku podstawowych środków bezpieczeństwa:

  • naładowany telefon (a najlepiej dodatkowo powerbank)
  • poinformowanie kogoś kto nie idzie z wami o tym gdzie idziecie
  • zainstalowanie w telefonie aplikacji Ratunek, a co najmniej zapisanie numeru alarmowego GOPR i TOPR (985 i 601 100 300)
  • zabranie ze sobą wody i przekąsek (jeśli coś się stanie, możecie czekać na pomoc nawet kilka godzin)
  • sprawdzenie prognozy pogody i monitorowanie jej na bieżąco 

Może wam się wydawać, że to wszystko niepotrzebne kiedy planujecie kilkugodzinną wędrówkę. Kroniki akcji ratunkowych GOPR i TOPR są pełne historii ludzi, którzy wyszli w góry na jeden dzień, na krótką wycieczkę i planowali już na obiad być z powrotem na dole. Wszystkie te środki ostrożności ani nie wymagają czasu, ani nie obciążą waszego plecaka, ani was nie spowolnią - są najtańszą polisą ubezpieczeniową. Wędrując po polskich górach, macie spore szanse znaleźć się w parku narodowym. Każdy ma swój regulamin, ale część zasad jest powszechna i prawdę mówiąc - powinniśmy się do nich stosować zawsze będąc w górach. Te najbardziej podstawowe, o których ciągle trzeba przypominać, to:

  • nie zostawiaj po sobie śladu - leave no trace. Zabierz ze sobą wszystko co przynosisz, nie zostawiaj śmieci ani resztek jedzenia.
  • trzymaj się szlaku (w parkach narodowych schodzenie z wyznaczonych szlaków turystycznych jest zabronione)
  • nie rozpalaj ognisk - wyjątkiem są specjalnie wyznaczone do tego miejsca (w parkach narodowych takich miejsc nie ma)
  • nie dokarmiaj dzikich zwierząt

Do tych reguł dodalibyśmy jeszcze jedną - uśmiechnij się, jesteś w górach!

Czy warto pojechać w góry na weekend? Na pewno. Warto byłoby pojechać nawet na jeden dzień! 

pixel